Rodion Bekatov
Dwudziestopięciolatek urodzony we Lwowie, który do Anglii przeprowadził się piętnaście lat temu, a i tak wciąż mówi z rosyjskim akcentem. Absolwent Hogwartu pracujący teraz w szkole jako bibliotekarz, z czego zbytnio zadowolony nie jest. Jego patronusem jest wrona, do bogina się nie przyznaje, zaś różdżka wykonana jest z hikory, ma dwanaście cali i zawiera włos z ogona jednorożca.
Jako dziecko miał wiele marzeń. Że będzie miał smoka, że będzie najpotężniejszym czarodziejem, który rządzi światem magii, że wszyscy
będą go podziwiać, a już w szczególności dziewczyny. Niestety, Rodia dorósł i przestał śnić o rzeczach niemożliwych. Już nie jest uroczym
brzdącem, któremu przebacza się zbicie okna kaflem, gdy w ogródku grał w quidditcha czy
podkradanie ciasta upieczonego na święta z kuchni. Już nie jest beztroskim dzieckiem, którego
jedynym zmartwieniem jest to, co dostanie na obiad, ani słodkim łobuzem,
którego wszyscy kochają. Dawno przestał nim być. Mimo to, niemal od samego początku Rodion był trudnym dzieckiem. Do pewnego
czasu jednak mu to wybaczano, gdyż wszyscy wmawiali sobie, że z wiekiem
mu przejdzie. Niestety, tak się nie stało. Wciąż jest człowiekiem,
który ma problemy z agresją i własnymi emocjami. Niezmiernie zaborczy o
ludzi, którzy pojawiają się w jego życiu i równie szybko z niego
znikają, traktuje ich jak swoją własność i nie wyobraża sobie aby było
inaczej. Z pozoru miły, uśmiechnięty, acz wiecznie irytujący swoją
obecnością mężczyzna, który po bliższym poznaniu wcale nie zyskuje, a
traci. Klnie jak szewc, niekiedy rzuca czym popadnie i co krok pakuje
się w jakieś kłopoty. Jakim sposobem zatrudniono go w szkole? Tego nie wie nikt.
Kartę sponsorowali:
Clement Chabernaud i The Civil Wars